TELEFON DO STUDIA: +48 62 766 89 09
Grzegorza, Salomei, Walerii 17 Listopada 2019, 09:02
Dziś 8°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Procesja ku czci Najświętszego Serca Jezusowego w Kaliszu

Adam Szymański Adam Szymański 20:39 30.06.2019

Mieszkańcy Kalisza licznie uczestniczyli w niedzielę w procesji ku czci Najświętszego Serca Jezusowego, której przewodniczył bp senior Stanisław Napierała.

Procesję poprzedziła Msza św. w Sanktuarium Serca Jezusa Miłosiernego (kościół księży jezuitów). Następnie z kościoła wyruszyła procesja, w której wierni przeszli do ołtarza usytuowanego przy Narodowym Sanktuarium św. Józefa, gdzie pierwszy biskup kaliski odmówił modlitwę przebłagalno-wynagradzającą.

W homilii o. Wojciech Nowak podkreślał, że nie ma innej drogi do poznania prawdy o Bogu, o ludziach, o świecie, jak tylko przez Jezusa. - Można Mu zaufać, bo Jezus ma serce, które wielokrotnie i na różny sposób okazał ludziom. Można zaufać Jezusowi, bo On pozostał wierny człowiekowi do końca, nawet wtedy kiedy był przez nas raniony, a w konsekwencji pozbawiony życia – mówił jezuita.

Zaznaczył, że Jezus czeka na każdego człowieka, a zwłaszcza na tego, któremu trudno się żyje. - Zmęczeni własnym życiem, doświadczający różnego rodzaju trudów i niesprawiedliwości, potykający się o własną słabość, wyczerpani w swej żywotności to właśnie oni mają prawo przyjść do Jezusa, by odnowił i przywrócił im moc życia – powiedział dyrektor Domu Formacji Duchowej.

Wskazał, że we współczesnym świecie jawi się wielu nauczycieli, którzy chcą pouczać i korygować. - Jakie serca mają ci, którzy chcą nas dzisiaj uczyć i pouczać? Czy mają serca ciche i pokorne, czy zależy im na naszym dobru i ukojeniu, czy gotowi są dzielić z nami nasz los, nasze trudy i troski? – pytał duchowny.

Przekonywał, że zbawienie człowiekowi może dać tylko Jezus. - Nie zbawią nas instytucje, nie zbawią nas szczytne hasła i powiewające flagi. Zbawia nas miłość Jezusa, zbawia nas Jego przebite i otwarte serce, które nie upokarza, ale ośmiela. Jezusowe serce próbuje się dzisiaj wyprzeć ze świadomości publicznej czy wręcz ośmieszyć. Niestety, my sami niekiedy zapominamy i stajemy się obojętni wobec tej miłości. Potrzebna jest dzisiaj nasza obecność tutaj, potrzebne jest nasze świadectwo wiary w naszych rodzinach, we wspólnotach zakonnych, w naszym mieście, w Polsce i Europie, bo bez miłości miłosiernej, która ma swoje źródło w sercu Zbawiciela ten świat nie przetrwa – stwierdził jezuita.

Duchowieństwu, siostrom zakonnym i wiernym za wspólną modlitwę dziękował o. Andrzej Lemiesz. Szczególne słowa wdzięczności skierował do pierwszego biskupa kaliskiego. - Biskupie Stanisławie mimo iż jesteś na zasłużonej emeryturze nie leżysz na kanapie, ale jesteś przy Panu Jezusie i Mu służysz. Wielka jest wdzięczność całego ludu za to, co uczyniłeś dla tej diecezji, za to co czynisz cały czas zwłaszcza swoją postawą i pięknym świadectwem. Dziękuję wam wszystkim za to, że mieliście odwagę przyjść i zademonstrować swoją wiarę i miłość do Serca Jezusowego – powiedział superior kaliskich jezuitów.

Po nabożeństwie procesja wyruszyła w drogę powrotną do Sanktuarium Serca Jezusa Miłosiernego. Na skrzyżowaniu ulic 3 Maja, Warszawskiej i Stawiszyńskiej bp Stanisław Napierała udzielił błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem na cztery strony świata.

Tekst za: Ewa Kotowska-Rasiak/KAI
Zdjęcia: Adam Szymański/Radio Rodzina Kalisz

Polecamy
Ogłoszenia
Przeczytaj
Z nauczania kościoła