Peregrynacja relikwii św. Tereski od Dziesiątka Jezus oraz jej rodziców Zelii i Ludwika Martin do podkaliskich Niedźwiad
PRZEZ UFNOŚĆ DO MIŁOŚCI – to hasło peregrynacji relikwii św. Teresy od Dzieciątka Jezus oraz jej świętych rodziców, Zelii i Ludwika Martin. Peregrynacja trwa w Polsce od 2 lipca do 10 sierpnia 2026. Relikwie pochodzą z sanktuarium w Lisieux we Francji.
31 lipca 2026 roku relikwie św. Teresy od dzieciątka Jezus i jej świętych rodziców dotarły do Klasztoru Karmelitek Bosych w podkaliskich Niedźwiadach.
Relikwie powitali zgromadzeni wierni oraz Ks. Krzysztof Kowalski, proboszcz parafii św. Marii Magdaleny w Kokaninie, który zabrał głos:
Ks. Krzysztof Kowalski, na którego terenie parafii znajduje się Klasztor sióstr Karmelitek Bosych skierował słowa do św. Tereski od Dzieciątka Jezus:
Relikwie do Niedźwiad przywiózł między innymi Ojciec Jarosław Górka OCD, karmelita bosy i kustosz relikwii rodziny Martin. Ojciec Jarosław dziękował za powitanie w imieniu Prowincji Warszawskiej:
O godzinie 17:00, Eucharystii w Kaplicy Klasztoru sióstr Karmelitek Bosych przewodniczył biskup kaliski Damian Bryl:
W homilii biskup Damian Bryl przekazał wiernym by zapraszali do modlitwy świętych będących wśród nas w sposób szczególny w tych relikwiach:
Kaznodzieja mówił o niedoskonałościach i małości, które widziała w sobie św. Tereska:
Biskup diecezji kaliskiej wyjaśnił, że św. Teresa Od Dziesiątka Jezus nauczyła się miłości od rodziców, a później sama ofiarowała się z miłości, którą poznała:
1 sierpnia 2026 roku o godzinie 10:30 relikwie św. Teresy od Dzieciątka Jezus oraz jej świętych rodziców, Zelii i Ludwika Martin dotrą do Narodowego Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu.
Św. Teresa od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza (1873–1897), znana jako Mała Tereska, należy do najbardziej ukochanych świętych Kościoła. Jej życie było krótkie, ukryte, pozbawione spektakularnych wydarzeń – a jednak stała się jedną z największych mistrzyń duchowości, doktorem Kościoła i patronką misji.
Urodziła się w Alençon we Francji jako najmłodsza z dziewięciorga dzieci Ludwika i Zelii Martin. W wieku 15 lat wstąpiła do Karmelu w Lisieux, gdzie przeżyła zaledwie dziewięć lat życia zakonnego. Jej droga była prosta, a zarazem głęboka – nazwała ją „małą drogą dziecięctwa duchowego”, czyli drogą całkowitego zaufania Bogu, który jest miłością. Teresa uczy, że świętość nie jest zarezerwowana dla nielicznych, lecz dostępna dla każdego, kto pozwala się kochać Bogu i odpowiada na tę miłość w codziennych, drobnych czynach.
Jej „Dzieje duszy” – duchowy pamiętnik – stały się jednym z najważniejszych tekstów mistycznych XX wieku. Teresa zmarła na gruźlicę w wieku 24 lat, wypowiadając słowa: „Nie umieram, wchodzę w życie”. Po śmierci obiecała „spuszczać deszcz róż”, czyli łask, na cały świat. Do dziś miliony wiernych doświadczają jej wstawiennictwa i bliskości.
W 1925 roku została kanonizowana, a w 1997 roku ogłoszona doktorem Kościoła przez Jana Pawła II.
Rodzice Teresy, św. Ludwik Martin (1823–1894) i św. Zelia Martin (1831–1877), są pierwszym małżeństwem wyniesionym na ołtarze jako para. Ich życie pokazuje, że świętość może rozwijać się w zwyczajnej codzienności – w pracy, rodzinie, cierpieniu i miłości małżeńskiej.
Zelia była cenioną koronkarką, prowadzącą własny warsztat, a Ludwik zegarmistrzem. Oboje pragnęli życia zakonnego, lecz rozeznali, że ich drogą jest małżeństwo. Pobrali się w 1858 roku i stworzyli dom pełen ciepła, modlitwy i wzajemnego szacunku. Mieli dziewięcioro dzieci, z których pięć córek przeżyło – wszystkie zostały zakonnicami, a jedna została świętą.
Ich życie nie było wolne od cierpienia: Zelia zmagała się z chorobą nowotworową, Ludwik z postępującą demencją. Mimo trudności pozostali wierni Bogu i sobie nawzajem. Ich korespondencja pokazuje niezwykłą delikatność, miłość i głęboką duchowość małżeńską.
W 2015 roku papież Franciszek kanonizował ich jako małżeństwo, podkreślając, że są wzorem dla rodzin naszych czasów – uczą, że świętość rodzi się w codziennych obowiązkach, w trosce o dzieci, w pracy i w zaufaniu Bogu.
Tekst, audio i zdjęcia: Szymon Raczyński/Radio Rodzina Kalisz