TELEFON DO STUDIA: +48 62 766 89 09
Gerwazego, Protazego, Sylwii 19 Czerwca 2024, 08:17
Dziś 22°C
Jutro 20°C
Szukaj w serwisie

Odpust ku czci Matki Bożej Pocieszenia w Lutogniewie

Radio Rodzina Radio Rodzina 00:00 31.08.2014

Przychodzimy do Matki Bożej Pocieszenia, bo człowiek chociaż jest słaby, odchodzi stąd podniesiony na duchu i dalej dźwiga krzyż codzienności – mówił biskup kaliski Edward Janiak podczas uroczystej sumy odpustowej ku czci Matki Bożej Pocieszenia w Lutogniewie. Podczas uroczystości wspominano 15. rocznicę koronacji obrazu Matki Bożej Pocieszenia.  

W homilii biskup kaliski wskazywał na dwa rodzaje ludzkiego smutku: ziemskiego i niebieskiego. - Smutek ziemski objawia się wątpliwościami w Bożą miłość. Bardzo często jesteśmy smutni z powodu trosk doczesnych, ale też z powodu cierpienia duchowego, choroby, śmierci bliskiej osoby, bliskości własnej śmierci, słabości własnych, grzechów. Najważniejszą cechą światowego smutku jest niechęć do nawrócenia, że człowiek nie chce się zmienić. Klasycznym przykładem tego rodzaju smutku był smutek Judasza – tłumaczył celebrans.

Podkreślał, że smutek niebieski pochodzi od Boga i jest zbawienny. Dodał, że przykładami takiego smutku są: Syn Marnotrawny i św. Piotr, a różnica polega na tym, że człowiek chce się zmienić i odwrócić od tego, co jest złe.

Zachęcał wiernych, by szukali pocieszenia u Maryi. - Do kogo mamy udać się po pocieszenie, żeby udźwignąć trudności doczesne jeżeli nie do Niej, do naszej duchowej Matki, gdy nasze życie jest naznaczone grzechem, cierpieniem,  smutkiem, gdy zmagamy się z lękiem, doświadczamy nieszczęśliwych wypadków, utraty bliskich, gdy przeżywamy problemy w życiu rodzinnym, osobistym, czy zawodowym, gdy cierpimy z powodu nędzy, głodu, klęski, powodzi, huraganów, suszy. Maryja pomaga nam nie poddawać się zwątpieniu i rezygnacji – mówił hierarcha.

Wypraszał u Matki Bożej Pocieszenia siły duchowe dla każdego człowieka. - Niech Ona Matka duchowa zawsze ma dla nas słowo pocieszenia we wszystkich troskach. Nabierzmy stąd sił duchowych, Nie prosimy, by nam było lżej, ale prosimy, żebyśmy wytrzymali w dźwiganiu krzyża codzienności – powiedział bp Janiak.

W procesji z darami przyniesiono do ołtarza: odnowioną XVIII-wieczną monstrancję, kielich mszalny, kopię obrazu Matki Bożej Pocieszenia, świece, ornaty, chleb, owoce, wyroby piekarskie, słodycze.

Przed Mszą św. biskup kaliski poświęcił boczne ołtarze: św. Józefa i św. Stanisława Kostki, stacje drogi krzyżowej oraz feretrony procesyjne
 
Tradycyjnie na odpust do sanktuarium w Lutogniewie przyszli pieszo pielgrzymi z: Krotoszyna, Kobylina, Sulmierzyc, Zdun, Benic i Chwaliszewa.  
Wraz z biskupem modlili się: wikariusz biskupi ds. duchowieństwa ks. prał. Aleksander Gendera, wikariusz biskupi ds. katechizacji ks. prał. Jerzy Adamczak, kustosz Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu ks. prał. Jacek Plota, dyrektor Diecezjalnego Radia Rodzina ks. prał. Leszek Szkopek, wieloletni kustosz Sanktuarium w Lutogniewie ks. kan. Zygmunt Krysmalski, obecny kustosz ks. Łukasz Żurawski, liczne duchowieństwo, pielgrzymi i wierni z diecezji kaliskiej. Odpust uświetniły: Orkiestra Dęta OSP z Kobylina i chóry z Odolanowa.

Uroczystości odpustowe w Lutogniewie trwają 4 dni. Przed obrazem Matki Bożej Pocieszenia modlą się m.in. niepełnosprawni, chorzy, rodziny, samorządowcy. Jest także modlitwa za zmarłych czcicieli Matki Bożej. Od pięciu lat odbywa się Pielgrzymka Konna.

Obraz Matki Bożej Pocieszenia namalowany został na desce i pochodzi z pierwszej połowy XVI w. Dokładna data powstania i autor są nieznane. Kult Matki Bożej z Lutogniewa sięga odległych czasów. Z akt wizytacyjnych Józefa Rokosowskiego z 1785 r. wynika, że przy łaskami słynącym wizerunku już w 1694 r. istniała Konfraternia Matki Bożej Pocieszenia. Po wybudowaniu nowego kościoła w XIX w. obraz umieszczono w głównym ołtarzu.
Obraz przedstawia Maryję w półpostaci, podtrzymującą na lewym ramieniu Dzieciątko. Wizerunek ten jest zakrywany na co dzień obrazem Zwiastowania NMP. Obraz Matki Bożej Pocieszenia stanowi przedmiot szczególnego kultu. Był on jednak mocno podniszczony i dlatego w 1968 r. poddany został gruntownej konserwacji. Wtedy też usunięto z niego posrebrzaną sukienkę, dzięki czemu malowidło okazało się oczom wiernych w pełnym blasku.
Od najdawniejszych czasów przybywali do sanktuarium parafianie i pielgrzymi z prośbą o pomoc i opiekę. Szeroko znane były odpusty lutogniewskie, tłumne i gwarne, odprawiane pod znakiem błogosławieństwa dzieci. Po II wojnie światowej nastąpiło ponowne ożywienie kultu Matki Bożej Lutogniewskiej. Z okazji odpustu przybywają tu liczne rzesze pielgrzymów. Szczególnie spieszą do sanktuarium rodzice z małymi dziećmi. Istnieje bowiem powszechna opinia, że Matka Najświętsza błogosławi i wysłuchuje modlitw wznoszonych w intencji najmłodszych. Nie brakuje również najświętszych dowodów cudownych uzdrowień, jakie dokonały się za wstawiennictwem Lutogniewskiej Pani.
Koronacja obrazu odbyła się 29 sierpnia 1999 r.

Z historią Sanktuarium Matki Bożej w Lutogniewie łączą się także dwie postacie: bł. Bp Michał Kozal, który od najmłodszych lat wraz z rodzicami pielgrzymował do Lutogniewa oraz sługa boży brat Antoni Kowalczk ze Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów.

Od 2010 r. kustoszem Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Lutogniewie jest ks. Łukasz Żurawski.

Tekst za: Ewa Kotowska-Rasiak/KAI

Polecamy
Ogłoszenia
Przeczytaj
Z nauczania kościoła